Historia

„Bogu na chwałę, ludziom na ratunek”

zarys historii
Ochotniczej Straży Pożarnej w Tuchomiu


            Rok 1945 kończący wojnę całkowicie zmienił dotychczasowe granice i ludność w naszej miejscowości.  Nowe społeczeństwo zaczęło powojenne zmiany. Jedną z inicjatyw ówczesnych mieszkańców było powołanie Ochotniczej Straży Pożarnej w Tuchomiu. Powstała ona 10 lutego 1946r. na wniosek Pawła Mullera, Ignacego Iwańskiego, Adama Cyny, Jana Pawlaka, Józefa Prądzińskiego, Stanisława Aleksandrowicza i Konstantego Kasprowicza. Na pierwszym zebraniu założycielskim obecnych było 28 członków z Tuchomia i 2 spoza niego, a pierwszym prezesem został Paweł Muller. Na kolejnym zebraniu w dniu 24 marca mianowanych zostało 16 nowych członków oraz naczelnik Leon Kulas – ps. „Zawisza” komendant Tajnej Organizacji Wojskowej „Gryf Pomorski” na powiat Kościerzyna w okresie 1941-1942 oraz 1943-1945.

            15 sierpnia 1946 r. jednostka otrzymała sztandar. Koszt wykonania sztandaru wynosił  6.000 zł, a okolicznościowych gwoździ – 1.760 zł. Fundusze na ten cel zostały zebrane przez samych strażaków poprzez różne miejscowe inicjatywy i zbiórki. Odbyła się wówczas uroczystość przekazania sztandaru, którego chrzestnym został Jerzy Chrzanowicz wraz z małżonką. Sztandar poświęcił ks. dr Jan Hinz, proboszcz parafii św. Michała Archanioła w Tuchomiu. Na koniec uroczystości strażacy zorganizowali dla mieszkańców zabawę taneczną, która trwała do późnego wieczora.

            W tym czasie komendantem Powiatowej Straży Pożarnej w Bytowie był Edward Biernacki, wójtem gminy Tuchomia – Adam Cyna, a sołtysem gromady Tuchomyśl – AntoniOSP Tuchomie - sztandar dla jednostki 1946r  Kaszubowski. Na początku istnienia OSP, jednostka posiadała trzy zastępy dziewięcioosobowe, które trzymały 12-godzinną służbę obserwacyjną w budynku przy ul. Dworcowej u Jana Dunajskiego,  za co pobierali stosowne świadczenia finansowe. Pozostali ochotnicy pełnili funkcje członków wspierających statutowo. Strażacy ochotnicy posiadali do dyspozycji sikawkę konną oraz drugi wóz, który służył do przewożenia strażaków na miejsce działań bojowych. Dwie motopompy, w tym jedna, która pochodziła z rejonów poniemieckich, gdzie prędzej służyła innym strażakom. Jeden nieczynny ciągnik, ok 100m węża nienadającego się do akcji, 2 toporki i jeden bosak. Konie, które służyły jako siła pociągowa do wozów strażackich pochodziły od miejscowych rolników. Posiadali oni podpisaną stosowną umowę użyczenia koni na czas działań ratowniczych. Strażacy, jak również i konie bojowe ubezpieczone były od wypadków w trakcie akcji.

            Dnia 23 sierpnia 1946 r. Zarząd OSP w Tuchomiu poprzez uchwałę L. Dz. 11/13/46 zwrócił się poprzez Starostwo Powiatowe do Ministerstwa cwiczenia stareAdministracji Publicznej o przydział samochodu, ale na samochód trzeba było czekać jeszcze 12 lat. W 1947 r. do wyposażenia  dodano materiał na mundury za 11.301zł, jedną czapkę oficerską za 886zł i zakupiono opłatek świąteczny za 860zł. W marcu 1948 r. OSP Tuchomie wzmocniło swoje wyposażenie bojowe  i posiadało: 80m węża nadającego się do akcji i drugie tyle zużytego, jedną ręczną sikawkę, jedną motopompę w dobrym stanie oraz jedną motopompę nieczynną. Jeden ciągnik bez kół oraz cztery bosaki. Lista członków straży wynosiła 42 osoby.

            W 1948 r. nastąpiła zmiana prezesa na Adama Cynę, który swą funkcję pełnił dwa lata. Zastąpił go Piotr Fira, który piastował to stanowisko do 1954 r., gdy objął je Teofil Zmuda Trzebiatowski. Mniejsza rotacja następowała na stanowisku naczelnika. Od 1946 r. tę funkcję pełnił Leon Kulas. W 1955 r. zastąpił go  Stanisław Kazimierczak na okres 4 lat, kiedy to z kolei na długie lata do 1973 r. naczelnikiem został Kazimierz Szyc.

             W dniu 14 lutego 1956 r. powiat bytowski przekazał strażnicy nową motopompę – M800 z iskrownikiem, zaś w 1958 r. pierwszy samochód bojowy Star 20 ze zbiornikiem wodnym o pojemności 2000 litrów. Zastąpił on starą poniemiecką sikawkę konną. Pod swoją opiekę wziął pojazd Józef Tomaszewski – pierwszy kierowca OSP Tuchomie. Prezesem został wówczas ponownie Leon  Kulas, który pełnił najważniejszą funkcję w jednostce od 1958 do 1960 r. W 1960 r. zastąpił go Edward Augustowski – rządzący OSP przez kolejne 8 lat, który działalność w jednostce łączył  z pracą nadleśniczego w Tuchomiu.

           Równocześnie z otrzymaniem samochodulipinski została zakończona budowa strażnicy, wznoszonej własnymi siłami przez członków OSP w Tuchomiu oraz mieszkańców wraz z wsparciem lokalnej władzy. Pierwszym miejscem, gdzie trzymano sprzęt służący strażakom w ich działaniach od 1946r był budynek, który znajdował się w sąsiedztwie budynku mieszkalnego Jana Sabisza, a do którego klucz znajdował się u państwa Stobińskich.

          W latach 1960 – 1975 OSP Tuchomie mogło się pochwalić własną orkiestrą strażacką, w skład której wchodzili: Ali Turzyński, Brunon Hinca, Jan Sabisz oraz Antoni Reschke. Swoim akompaniamentem towarzyszyli licznym lokalnym uroczystością i zabawom, m. in. uświetnili przejazd Wyścigu Pokoju w maju na trasie Borzytuchom – Jutrzenka. W 1964 r. OSP w Tuchomiu mogło pochwalić się powstałą pierwszą drużyną żeńską, którą tworzyły: Trauta Drost, Maria Broc, Krystyna Perthatki, Urszula Gliwa, Anna Prądzyńska, Edyta Lipińska, Irena Piankowska, Gizela Kiedrowska, Teresa Broc i Helena Twork.

            Fundusze na wyposażenie oraz umundurowanie członkowie OSP zdobywali poprzez liczne zbiórki oraStraż Tuchomie 2z organizowanie kilku zabaw strażackich w ciągu roku. Co ciekawe, już od początku 1946 r. musieli oni w związku z elementami muzycznymi w ich działalności opłacać ZAiKS, który wynosił 3% od dochodów z zabawy. W 1968 r. doszło do wymiany wyposażenia i w jednostce rozpoczęła służbę nowa motopompa Polonia,R. W tym samym roku sfinalizowano projekt czynu społecznego z 1963 r., którego pomysłodawca był prezes Augustowski – budowy wieży do suszenia węży pożarniczych dla jednostek z Gminy Tuchomie.

            W 1982 r. zakończyła się modernizacja strażnicy. Zburzono wówczas starą remizę oraz wybudowano nowy obiekt z trzema garażami oraz świetlicą, który jest symbolem DSC_0396Tuchomia, aż po dziś dzień i nadal służy miejscowej jednostce. W 1989 r. podwyższono tam syrenę alarmową w trosce o bezpieczeństwo miejscowości oraz jakości informowania o zagrożeniu. Podczas uroczystego otwarcia „Domu Strażaka”, które miało miejsce 22 maja 1982 r. jednym z ważniejszych gości był ówczesny Komendant Wojewódzki Straży Pożarnej – płk poż. mgr inż. Franciszek Gumiński. Miesiąc później 19 czerwca 1982 r. jednostka przywitała w swojej remizie nowego ŻUK-a A156B. Dnia 10 listopada 1982 r. na podstawie ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o ochronie przeciwpożarowej oraz zarządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia h18 marca 1976 r. OSP w Tuchomiu została wpisana do rejestru terenowych i zakładowych ochotniczych straży pożarnych pod nr 9/77. Z tą chwilą OSP nabyła osobowość prawną. 5 grudnia 1982 r. w jednostce zawitał Star 25 „Babcia”, który został nam przekazany z jednostki w Miastku. Ze zmieniającymi się pojazdami w OSP Tuchomie, zmieniały się również osoby na stanowisku kierowcy. Na przestrzeni lat byli nimi: Józef Falk, Kazimierz Szyc, Leon Prądzyński, Jerzy Wnuk Lipiński, Marek Wnuk Lipiński, Andrzej Ringwelski i Mariusz Juchniewicz

            Prezesem OSP Tuchomie w trakcie tych wydarzeń był Jan Chamier Gliszczyński piastujący stanowisko w latach 1979 – 1993, który zmienił Kazimierza Wirkusa, prezesa z lat 1968-1971 oraz Władysława Juchniewicza, prezesa w latach 1971 – 1979. Od 1974 aż do 1994 r. naczelnikiem był Alfred Landowski, który stanowisko przekazał działającemu dzielnie po dziś dzień druhowi Markowi Reschce. Alfred Landowski pełnił również stanowisko prezesa w latach 1994 – 2005. Od tego roku funkcję prezesa pełni Wiesław Bezhubka.

Naczelnicy OSP Tuchomie 1946 - ...

             Dnia 3 grudnia 1991 r. Sąd Cywilny w Słupsku na podstawie wniosku strażaków wpisał OSP Tuchomie do rejestru sądowego stowarzyszeń pod nr Ns-Rej.St.143/91. Z kolei 1 stycznia 1995 r. Ochotnicza Straż Pożarna w Tuchomiu została włączona do pierwszego w dziejach pożarnictwa polskiego Krajowego Systemu Ratowniczo – Gaśniczego dzięki determinacji, wyposażeniu jednostki oraz wyszkoleniu strażaków ochotników.

            uroczystość z udziałem sztandaruW latach 70-tych w nieznanych po dziś dzień okolicznościach zaginął sztandar OSP z 1946 r. W 1996 r. z okazji 50-lecia powstania jednostek na terenie Gminy Tuchomie strażacy ochotnicy otrzymali nowy sztandar od społeczeństwa gminy, upamiętniający działalność strażacką minionego półwiecza. Zaproszeni goście upamiętnili to wydarzenie następującym wpisem w kronice: „Sztandar ten jest darem bezcennym, symbolem h2odwagi i poświęcenia, ofiarności i wytrwałości, wierności i męstwa. Niech zawsze wyraża najwyższe wartości moralne. Niechaj skupia ludzi pożarniczej służby, którzy mają zaszczyt służenia człowiekowi i ojczyźnie”. Sztandar po dziś dzień służy Zarządowi Gminnemu w najważniejszych uroczystościach zarówno na terenie lokalnym jak i poza nim.

            26 sierpnia 1997 r. zakupiono samochód gaśniczy Star 266 od Szkoły Policji wSłupsku. Został on przystosowany przez firmę z Kielc, w taki sposób, aby służył a rok 02ochotnikom do ich działań. Uroczyste przekazanie samochodu miało miejsce 18 kwietnia 1998 r. Matką chrzestną „SCYZORYKA” została Urszula Landowska, a miejscowy  proboszcz – ks.  kanonik Czesław Adamkowicz dokonał poświęcenia stara. Od tego momentu w jednostce służą po dzień dzisiejszy trzy samochody w działaniach ratowniczo – gaśniczych. Zorganizowano również pokaz, podczas którego mieszkańcy mieli możliwość zapoznania się z wyposażeniem samochodu i jego zastosowaniem. W dniu 28 września 2000 r. jednostka otrzymała kolejny pojazd marki ŻUK A-1507 z 1987 r. Na podstawie decyzji Komendanta Wojewódzkiego PSP w Gdańsku z dniem 28 lutego 2002 r. jednostka otrzymała od Komendy Powiatowej Państwowej Straży IMG_3984Pożarnej w Bytowie samochód bojowy Jelcz 315/004 z 1986 r. ze zbiornikiem na 6000 litrów wody i 600 litrów środka pianotwórczego. Uzyskany samochód był nagrodą za odrestaurowanie 90-letniej zabytkowej konnej, ręcznej pompy strażackiej. Pompa, potocznie zwana sikawką jest sprawna, jej strumień wody sięga na odległość 25-30 metrów. Kolejny samochód Ford Transit 350M przeznaczony do ratownictwa drogowego, został przekazany jednostce z Tuchomia w 2005 r. i poświęcony przez proboszcza ks. Franciszka Pudlewskiego. Matką chrzestną samochodu została Wioleta Wnuk Lipińska, która nadała mu imię „FRED”. Rok później Ochotnicza Straż Pożarna w Tuchomiu została doposażona w IMG_3996nowoczesny sprzęt hydrauliczny ratownictwa drogowego, który służy między innymi do uwalniania poszkodowanych podczas wypadków. Cztery lata później jednostce został przekazany zestaw ratownictwa medycznego. Do grudnia 2013 r. jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej w Tuchomiu użytkowała samochód marki Jelcz, który został zastąpiony nowym samochodem ratowniczo – gaśniczym marki Mercedes Atego 1329 w styczniu 2014 r. Samochód poświęcił ks. kanonik Franciszek Pudlewski. Matka chrzestna Danuta Bezhubka nadała mu imię „LEO” .

      Od początku swego istnienia, aż po dzień dzisiejszy jednostkagrób pański chętnie i czynnie współpracuje z miejscową parafią rzymsko – katolicką p.w. św. Michała Archanioła w Tuchomiu. Druhny i druhowie widoczni są w umundurowaniu galowym na drodze krzyżowej w Wielki Piątek, czuwamy przy grobie pańskim w Wielką Sobotę. Prowadzimy procesje Wielkiej Nocy i Bożego Ciała. Uczestniczyliśmy w pracach remontowych w kościele św. Wojciecha i ufundowaliśmy witraż św. Floriana w kościele św. Michała Archanioła, a wszystko to zgodnie ze słowami: „Bogu na chwałę, ludziom na ratunek”.


. . .  każda nasza akcja, każda nasza aktywność sprawia, że zapisujemy się w dziejach jednostki dla której nasi przodkowie poświęcali swój czas, zdrowie oraz całych siebie. To właśnie dzięki nim  każdy z nas może w dniu dzisiejszym spać spokojnie w nocy, ponieważ wiemy, że OSP Tuchomie zawsze czuwa i zawsze nam pomoże w chwilach trwogi i potrzeby. Ta historia spisana przez naszych druhów,  ma przypominać o osobach i wydarzeniach, bez których dzień dzisiejszy mógłby wyglądać całkiem inaczej, a którzy  w swoim życiu kierowali się maksymą Alberta Einsteina „Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia”.

Gdy obowiązek wezwie mnie tam wszędzie, gdzie się pali,
Ty mi, o Panie siłę daj, bym życie ludzkie ocalił.
Pozwól, niech dziecko póki czas z płomieni cało wyniosę.
Przerażonego starca daj ustrzec przed strasznym losem.
Daj, Panie, czujność, abym mógł najsłabszy słyszeć krzyk
Daj sprawność i przytomność bym ugasił pożar w mig.
Swe powołanie pełnić chcę i wszystko z siebie dać
sąsiadów, bliźnich w biedzie strzec i o ich mienie dbać.
A jeśli taka wola Twa, bym życie dał w ofierze.
Ty bliskich mych w opiece miej o to Cię proszę szczerze.

          Mamy nadzieję, że uda nam się tylko działać w taki sposób, aby przyszłe pokolenia druhów i druhen mogły z dumą spojrzeć w przeszłość i z uznaniem uzupełniać historie naszej tuchomskiej Straży Pożarnej  …


XYZ


OD AUTORA:

Kopiowanie całości lub fragmentów tekstu bez zgody Autora zabronione.

Powyższy tekst powstał dzięki pracy Mariana i Damiana Chamier Gliszczyńskich, których celem było oddaniu hołdu przodkom, oraz upamiętnieniu w historii aktualnych znaczących wydarzeń które wpływają na funkcjonowanie jednostki wg zasady: „Nie ma przyszłości, bez przeszłości”. W tym miejscu chcieli by przede wszystkim podziękować wszystkim osobom które udostepniły swoje zdjęcia, dokumenty jak i własne wspomnienia – bez waszej pomocy nie powstał by ten artykuł. Dziękujemy również za współprace nad roboczą obróbką tekstu Panu Januszowi Juchniewiczowi, który swoja wiedzą i doświadczeniem sprawił, żę artykuł stał się jeszcze bardziej interesujący.